niedziela, 4 marca 2012

Zimowo i kolorowo.

Muszę się spieszyć, jeśli chcę zdążyć z "obfoceniem" i pokazaniem zimowych dziergadeł, bo wiosną nie przystoi o zimowej modzie rozprawiać.
Mój zimowy "udzierg: to :
- 2 czapki,
- 2 otulacze szyjowe,
- 2 pary rękawiczek,
- 1 para mitenek / to raczej jesienny  wytwór/,
- 2 golfiki dziecięce,
- 1 ciepła chusta
i ...
- pół jednej skarpetki ( nie ma co dalej robić, bo zima minęła ;)
oraz
- 2 pojedyncze rękawiczki, które miały być parą, ale niestety za bardzo się od siebie różniły ;)
Zdjęć całej tej wspaniałej gromadki nie mam. Ale pokażę chociaż to, co mam.

Dane techniczne:
- projekt własny,
- materiał: "Mistero" Adriafilu,  kolor niebiesko-morsko-granatowy  nr 038,   
  na całość zużyłam 5 motków 50 g/90 m,
- druty 5, 6 i 7.



Do tych rękawiczek był otulacz -szyjowy i czapka ślimaczkowa, ale nie zdążyłam zrobić zdjęć :(
Cały komplet powstał z 2 motków angory special BD nr 3368 Alize.
Kolor tej angorki mnie zachwycił i na pewno coś jeszcze z niej zrobię.

czwartek, 16 lutego 2012

Black and white.

Zimowe dzionki i wieczory umilałam sobie dzierganiem szali, które uwielbiam robić.
Najulubieńszym momentem jest ten, kiedy "poczwarka" przemienia się
w piękniastego "motyla" tzn. o efekt końcowy  mi chodzi, bo samego blokowania nie cierpię straszliwie.
(chyba nawet bardziej niż zszywania swetrów).
Zawsze mam wątpliwości, czy aby nie za mocno naciagnęłam i czy jest równo. Inaczej do tego podchodzi moja psica, która często wyleguje się na blokujących się wytworach. Szpileczki najwyraźniej jej  nie przeszkadzają.
Próbowałam dzianinki naciągać na drut, ale nie przypadło mi to do gustu (chyba drut był jakiś nie teges ;)
A tak w ogóle, to podobno trening czyni mistrza, więc dalej będę trenować to blokowanie. Może w końcu je polubię?
A to efekty moich ostatnich "szpileczkowań"











Dane techniczne:
biały szal - zrobiony został z ok. 9 dag wełny DLG, drutami nr 4 (chyba, bo nie zapisałam), wzór to "Spring Leaves",
czarny szal - niteczka to prawie cały motek lace DROPSa, wzór to "Chinese Lace" i pochodzi z ksiązki A Second Treasury of Knitting Patterns, druty nr 4.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Słowo się rzekło i czapa na głowę.

"Mowa jest srebrem, a milczenie złotem" i dlatego milczę ;)
Milczę, ale dziergam i to całkiem sporo. Postaram się powoli pokazać wszystko to, co powstało w tak zwanym międzyczasie. Dzisiaj jednak zamieszczam zdjątko, które obiecałam pewnej uroczej Małgosi.
Małgosiu dziękuję za troskę :) Obiecuję nosić czapę.




Czapka powstała w zeszłym roku z magica. Wzór mój własny.
Jest to jedyny wzór czapy, w którym jako, tako wyglądam :)

niedziela, 25 grudnia 2011

Świątecznie.

Niestety nie zdążyłam złożyć życzeń przed świętami, bo mój komputer padł :(
A wiadomo, bez komputera i internetu jak bez ręki, a nawet nogi i w ogóle straaasznie.
Na szczęście święta jeszcze trwają, a mnie się udało dopaść jakiś działający sprzęt
i wobec tego śpieszę nadrobić zaległości.
                               
                  Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych i magicznych Świąt. 

                                                           **********

Wykorzystując do maximum chwilowe możliwości "pisalnicze" pochwalę się tym, co zajmowało mi niemal każdą wolną chwilę przez ostatnie 2 miesiące. A przyznam, że nie próżnowałam.
Powstało sporo świątecznych ozdób, które wykonałam na kiermasz świąteczny, którego byłam organizatorem.
Zbieraliśmy pieniądze na zakup nowych zabawek i książek do świetlicy szkolnej.
Przed kiermaszem udało mi się zrobić kilka zdjęć, ale niestety nie zdążyłam sfotografować wszystkich moich dzieł :( , bo tak szybko się sprzedały.






    
                                 





        

poniedziałek, 21 listopada 2011

Letnich wspomnień czar.

Rzadko tu zaglądam, bo niestety jestem mocno zapracowana. Co nie znaczy, że porzuciłam drutki.
Cały czas coś tam dziergam, tylko nie mam zupełnie czasu i siły, żeby to obfocić, a tym bardziej żeby coś o tym napisać. Postaram się poprawić.
Tymczasem kiedy za oknem szaro i buro, a temperatura spada coraz bardziej, poprawię sobie ociupinkę humorek wstawiając zdjęcia letnich bluzeczek. Obie zostały zrobione z sonaty.










czwartek, 15 września 2011

Odtajnienie.

Oficjalnie już mogę się przyznać do swojej robótki :) Taką sukienkę wybrała dla siebie córcia.  Był to ciuszek dziergany na konkurs organizowany w e-dziewiarce. Wszystkim, którzy głosowali na mnie, bardzo dziękuję. Nie macie pojęcia, jak wiele radości mi sprawiliście.
Sukienka dała mi troszku "popalić", ale efektem końcowym jestem zachwycona.
Oczywiście robiłam jak zawsze, ze zdjęcia. Tylko wzorek koroneczki miałam, ale jakiś mało zrozumiały był, więc troszeczkę go zmodyfikowałam.







niedziela, 7 sierpnia 2011

Landryna.

A oto efekty pracy ostatnich kilku dni - zwiewna i niezwykle delikatna chusta, którą robiłam z kid silka dropsowego. Wzór zaczerpnięty ze strony DROPSa. Poszły 3 motki. Zakończenie chusty musiałam jednak trochę zmodyfikować, bo inaczej na ostatnich kilka rzędów zabrakło by niteczki.
Zdjęcia niestety nie są powalające, ale robione były w tempie ekspresowym, bo dzisiaj wyjeżdżam.
Mam wielką nadzieję, że chusta spodoba się właścicielce.