"Mowa jest srebrem, a milczenie złotem" i dlatego milczę ;)
Milczę, ale dziergam i to całkiem sporo. Postaram się powoli pokazać wszystko to, co powstało w tak zwanym międzyczasie. Dzisiaj jednak zamieszczam zdjątko, które obiecałam pewnej uroczej Małgosi.
Małgosiu dziękuję za troskę :) Obiecuję nosić czapę.
Czapka powstała w zeszłym roku z magica. Wzór mój własny.
Jest to jedyny wzór czapy, w którym jako, tako wyglądam :)
poniedziałek, 13 lutego 2012
niedziela, 25 grudnia 2011
Świątecznie.
Niestety nie zdążyłam złożyć życzeń przed świętami, bo mój komputer padł :(
A wiadomo, bez komputera i internetu jak bez ręki, a nawet nogi i w ogóle straaasznie.
Na szczęście święta jeszcze trwają, a mnie się udało dopaść jakiś działający sprzęt
i wobec tego śpieszę nadrobić zaległości.

Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych i magicznych Świąt.
**********
Wykorzystując do maximum chwilowe możliwości "pisalnicze" pochwalę się tym, co zajmowało mi niemal każdą wolną chwilę przez ostatnie 2 miesiące. A przyznam, że nie próżnowałam.
Powstało sporo świątecznych ozdób, które wykonałam na kiermasz świąteczny, którego byłam organizatorem.
Zbieraliśmy pieniądze na zakup nowych zabawek i książek do świetlicy szkolnej.
Przed kiermaszem udało mi się zrobić kilka zdjęć, ale niestety nie zdążyłam sfotografować wszystkich moich dzieł :( , bo tak szybko się sprzedały.
A wiadomo, bez komputera i internetu jak bez ręki, a nawet nogi i w ogóle straaasznie.
Na szczęście święta jeszcze trwają, a mnie się udało dopaść jakiś działający sprzęt
i wobec tego śpieszę nadrobić zaległości.

Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych i magicznych Świąt.
**********
Wykorzystując do maximum chwilowe możliwości "pisalnicze" pochwalę się tym, co zajmowało mi niemal każdą wolną chwilę przez ostatnie 2 miesiące. A przyznam, że nie próżnowałam.
Powstało sporo świątecznych ozdób, które wykonałam na kiermasz świąteczny, którego byłam organizatorem.
Zbieraliśmy pieniądze na zakup nowych zabawek i książek do świetlicy szkolnej.
Przed kiermaszem udało mi się zrobić kilka zdjęć, ale niestety nie zdążyłam sfotografować wszystkich moich dzieł :( , bo tak szybko się sprzedały.
poniedziałek, 21 listopada 2011
Letnich wspomnień czar.
Rzadko tu zaglądam, bo niestety jestem mocno zapracowana. Co nie znaczy, że porzuciłam drutki.
Cały czas coś tam dziergam, tylko nie mam zupełnie czasu i siły, żeby to obfocić, a tym bardziej żeby coś o tym napisać. Postaram się poprawić.
Tymczasem kiedy za oknem szaro i buro, a temperatura spada coraz bardziej, poprawię sobie ociupinkę humorek wstawiając zdjęcia letnich bluzeczek. Obie zostały zrobione z sonaty.
Cały czas coś tam dziergam, tylko nie mam zupełnie czasu i siły, żeby to obfocić, a tym bardziej żeby coś o tym napisać. Postaram się poprawić.
Tymczasem kiedy za oknem szaro i buro, a temperatura spada coraz bardziej, poprawię sobie ociupinkę humorek wstawiając zdjęcia letnich bluzeczek. Obie zostały zrobione z sonaty.
czwartek, 15 września 2011
Odtajnienie.
Oficjalnie już mogę się przyznać do swojej robótki :) Taką sukienkę wybrała dla siebie córcia. Był to ciuszek dziergany na konkurs organizowany w e-dziewiarce. Wszystkim, którzy głosowali na mnie, bardzo dziękuję. Nie macie pojęcia, jak wiele radości mi sprawiliście.
Sukienka dała mi troszku "popalić", ale efektem końcowym jestem zachwycona.
Oczywiście robiłam jak zawsze, ze zdjęcia. Tylko wzorek koroneczki miałam, ale jakiś mało zrozumiały był, więc troszeczkę go zmodyfikowałam.
Sukienka dała mi troszku "popalić", ale efektem końcowym jestem zachwycona.
Oczywiście robiłam jak zawsze, ze zdjęcia. Tylko wzorek koroneczki miałam, ale jakiś mało zrozumiały był, więc troszeczkę go zmodyfikowałam.
niedziela, 7 sierpnia 2011
Landryna.
A oto efekty pracy ostatnich kilku dni - zwiewna i niezwykle delikatna chusta, którą robiłam z kid silka dropsowego. Wzór zaczerpnięty ze strony DROPSa. Poszły 3 motki. Zakończenie chusty musiałam jednak trochę zmodyfikować, bo inaczej na ostatnich kilka rzędów zabrakło by niteczki.
Zdjęcia niestety nie są powalające, ale robione były w tempie ekspresowym, bo dzisiaj wyjeżdżam.
Mam wielką nadzieję, że chusta spodoba się właścicielce.
Zdjęcia niestety nie są powalające, ale robione były w tempie ekspresowym, bo dzisiaj wyjeżdżam.
Mam wielką nadzieję, że chusta spodoba się właścicielce.
czwartek, 28 lipca 2011
Biały szal.
Przeglądając swoje fotki natrafiłam na zdjęcia szala, który zrobiłam piękną wiosenką.
Piękna ona była, bo miałam wtedy nózię w gipsie, co skutkowało przymusowym
siedzeniem w domu i ogromem czasu, który spożytkować mogłam w ulubiony sposób :)
Szal zrobiłam z 0,8 motka wełny DLG, drutami chyba/?/ 4,5. Wzorek to "Chinese Lace".
Pierwszy raz robiłam dwustronnym ażurkiem i mogę powiedzieć, że na nudę
w czasie robienia narzekać nie mogłam :)
Niestety zdjęcia nie oddają urody szala, bo nie umiem ich robić :(.
Piękna ona była, bo miałam wtedy nózię w gipsie, co skutkowało przymusowym
siedzeniem w domu i ogromem czasu, który spożytkować mogłam w ulubiony sposób :)
Szal zrobiłam z 0,8 motka wełny DLG, drutami chyba/?/ 4,5. Wzorek to "Chinese Lace".
Pierwszy raz robiłam dwustronnym ażurkiem i mogę powiedzieć, że na nudę
w czasie robienia narzekać nie mogłam :)
Niestety zdjęcia nie oddają urody szala, bo nie umiem ich robić :(.
niedziela, 17 lipca 2011
Kłopoty techniczne i coś na otarcie łez.
Nic kompletnie nie rozumiem. Cosik się stało z moim blogiem, bo czasem nie mogę się nań zalogować, a już w ogóle nie mogę zostawiać komentarzy na innych blogach :((
Może to się zmieni niebawem?
A może ktoś miał podobne problemy i może coś mi doradzić ? Będę wdzięczna za pomoc.
Na szczęście na otarcie łez mam w domciu kilka chusteczek, które udziergałam w tzw. międzyczasie.
Dziś łezki ocieram / tylko kłaczki mi do oczu wchodzą ;)) /znaną wszystkim doskonale Gail, którą zrobiłam z 1 motka kid moher alize.
Pozostałe dziergadełka pokażę jak się zmobilizuję i je obfocę /brrr/.
Może to się zmieni niebawem?
A może ktoś miał podobne problemy i może coś mi doradzić ? Będę wdzięczna za pomoc.
Na szczęście na otarcie łez mam w domciu kilka chusteczek, które udziergałam w tzw. międzyczasie.
Dziś łezki ocieram / tylko kłaczki mi do oczu wchodzą ;)) /znaną wszystkim doskonale Gail, którą zrobiłam z 1 motka kid moher alize.
Pozostałe dziergadełka pokażę jak się zmobilizuję i je obfocę /brrr/.
Subskrybuj:
Posty (Atom)